Po co budować zaufanie w zespole?

Po co budować zaufanie w zespole?

Mam nadzieję, że już wiesz, że silne zespoły nie stworzą się same i trzeba im w tym pomóc.

Zastanawiasz się, po co budować zaufanie w zespole?

Chociażby po to, żeby:

  • w pracy panowała normalna atmosfera,
  • każdy chciał wstać rano z łóżka i przyjść z miłą chęcią do pracy,
  • unikać zamiatania ważnych rzeczy pod dywan,
  • każdy pracownik brał odpowiedzialność za zadania,
  • każdy pracownik angażował się w zadania zespołu,
  • w końcu, żeby osiągać wysokie wyniki.

Tak więc, fundamentem pracy zespołowej jest zaufanie w zespole. Jeśli pracownicy w zespole ufają sobie wzajemnie, to nie obawiają się mówić otwarcie na temat własnych słabości, błędów, lęków i zachowań. A jak wzbudzić zaufanie w zespole? To proste, a zarazem trudne, może się też okazać czasochłonne. Dlatego trzeba mieć w sobie dużo cierpliwości, empatii i pomysłów. Z doświadczenia wiem, że warto wzbudzać zaufanie małymi krokami. Przede wszystkim lider powinien dać przestrzeń do tego, aby pracownicy się dobrze poznali, żeby poznali swoje słabe i mocne strony. To co ważne, jednak bardzo trudne, to nie szukanie winnych w przypadku, gdy coś pójdzie nie tak, tylko szukanie rozwiązań i wyciąganie wniosków na przyszłość. Ludzie powinni mówić otwarcie, że czegoś nie wiedzą, nie rozumieją, to przecież nie jest nic złego. Dlatego Lider powinien dawać swoim ludziom przykład, powinien być zawsze szczery i autentyczny, zachęcać również do tego wszystkich pracowników.

Zastanów się, czy u Ciebie w zespole jest zaufanie. Jeśli nie to zacznij je budować już dziś, rób to małymi krokami, aż osiągniesz w tym obszarze sukces. To jest pierwszy krok do zbudowania silnego zespołu.

Trudne sytuacje w zespole.

Od wielu menadżerów słyszałam, że boją się:

  • powiedzieć otwarcie, co im się nie podoba w pracy pracownika,
  • „zdyscyplinować” pracownika, np. gdy spóźnia się do pracy,
  • zainterweniować, gdy pracownicy zachowują się wbrew zasad powszechnie obowiązujących, np. są wulgarni, nieprzyjemni wobec innych ludzi.

W szczególności dotyczy to, gdy pracownik jest wykwalifikowanym pracownikiem, jedynym w swoim rodzaju specjalistą. Wtedy menadżerowie, boją się, że pracownik może odejść z firmy, gdy go czymś urażą. Tymczasem wpływa on na złą atmosferę w zespole, a inni pracownicy przyglądają się z uwagą i zaczynają się tzw. „kwasy”.

Znasz ten scenariusz? Jeśli tak, to pewnie wiesz, ile emocji kosztuje taka sytuacja.

Co można zrobić w takiej sytuacji?

Na pewno nie wolno:

  • zamiatać pod dywan,
  • udawać, że nic się nie dzieje,
  • czekać aż sytuacja sama się rozwiąże albo ktoś zrobi to za Ciebie, bo nie zrobi!

Trzeba podejść do tematu z odwagą i determinacją. Pierwsze co mi przychodzi na myśl, to odpowiedź na pytanie – jakie konsekwencje niesie za sobą ta trudna sytuacja i jak wpływa ona na cały zespół? O ile sytuacja nie wpływa negatywnie na zespół i nie koliduje z wynikami, to można przymknąć oko. Natomiast, jeśli sytuacja wpływa negatywnie na zespół, to nie ma na co czekać, ja wtedy proponuję rozmowę face to face z pracownikiem.

Skoro wiesz, po co budować zaufanie w zespole to zapewne temat prowadzenia trudnej rozmowy z pracownikiem jest Ci bliski. O tym niebawem.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.